niedziela, 6 lipca 2014
Dlaczego warto mieć jakieś zwierzę?
Zapewne zastanawiacie się skąd taki post?
Z obserwacji i z życia po prostu.
W moim rodzinnym domu mimo, że to nie był domek na wsi, zawsze było jakieś zwierzę.
Mniejsze, większe ale ktoś był.
Jakiś chomik, świnka, rybki a potem gdy byłam starsza to koty.
Stąd pewnie moja miłość do tych właśnie zwierząt.
Najpierw był Chefu. Mieliśmy go lat 15 i zmarł niecały rok temu. Był dokładnie taki jak jego imię.
Po prostu wszystkimi rządził....
Potem był Florek kotek już teraz 6 letni, jednak o zupełnie innym charakterze.
Spokojny bojący i nieufny. W swoim domu mamy też kota. TOFIKA.
Ma 2 lata i niezły charakterek. Na naszym piętrze jest jeszcze kotek sąsiadów. Nie wiem jak się nazywa ale ja do niego mówię Rysiu bo ma takie pędzelki na uszkach jak ryś. On nas zaadoptował ostatnio bo oprócz tego, że u nas jada i śpi to nawet kuweta Tofika już jest jego! Znawcy kotów wiedzą, że to jest ewenement ....
Ale dlaczego ja o tym?
Otóż mieliśmy dziś ze znajomymi grilla. Na działeczce pogoda bawiła się z nami w kotka i myszkę (nomen omen)a właściwie to słońce.Ale.
Chodzi o to, że jak dotarliśmy pod dom to przyszły do nas koty. Nasz Tofik i Rysiek i my tak z dobre 15 minut po prostu obserwowaliśmy ich zachowanie.Jak się bawią zaczepiają i ganiają.
To jest NAPRAWDĘ uspokajające i piękne. Zwierzęta nas mogą wiele nauczyć. Dlatego myślę, że wart mieć jakieś zwierzę.Z wielu powodów, po pierwsze ich obecność pomaga w samotności, ich dotyk uspokaja a zabawy dają dużo radości. Nie wspomnę nawet o tym jak bardzo uczą odpowiedzialności... Jakiekolwiek i co kto lubi a możne mieć.Warto młodemu pokoleniu też pokazać jak na żywo wygląda i "pachnie" świnia, krowa i kura bo dzisiejsze dzieci takiej podstawowej wiedzy niestety nie mają... A moje dzieciństwo (pokolenie 80-tych lat)to czasy z rodziną na wsi i te swojskie klimaty :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz