niedziela, 27 lipca 2014

Zupełnie nie "lifestylowy" post:)

Chwalę się!

Oprócz tego, że pracuję , zajmuję się domem , interesuje się włosami i ich pielęgnacją lubię książki i dobry film (ostatnio oglądałam w kinie "Przychodzi facet do lekarza"- bomba, uwielbiam francuskie komedie)to jeszcze lubię uprawę ogródka działkowego...No tak.

N U D A !

PRZED:



PO:



Moja szwagierka twierdzi, że to zajęcie dla emerytów i śmieje sie z nas ale gdyby znała smak pomidora którego sama wyhodowałam albo widziała tą wiązkę lawendy która ozdabia moje mieszkanie która u mnie na działeczce rośnie jak na drożdżach lub pospała sobie w hamaku pod drzewkiem wiśni z piwem w ręku to wiedziałaby o czym ja mówię! Nie wspomnę o mojej własnej , osobistej lilii wodnej...wszystkie sąsiadki mi jej zazdroszczą.... Nie wspominając o czymś takim jak sport narodowy zwany GRILOWANIEM: No jak dla mnie po całym tygodniu pracy za biurkiem to jest świetne odstresowanie i obcowanie z naturą ...Lubię to! Pokażę jeszcze parę pięknych widoczków z mojej oazy spokoju.... W każdym razie ja polecam....

2 komentarze:

  1. Lubię czytać przemyślane posty.Gratuluje odwagi,pomysłu i kreatywności.Powodzenia w następnych tematach i świeżych pomysłów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję! Ja również mam nadzieję, że będzie tu się działo...

    OdpowiedzUsuń